Słowa i słówka

Poezja i proza – Strona autorska

 

Troszeczkę wiosny

 

TROSZECZKĘ WIOSNY

 

Troszeczkę wiosny nie zaszkodzi,

Troszeczkę wiosny

Tuż po zimie,

Marzec zaistniał obrażony,

Że ktoś coś szepcze mu

O winie

 

Szepcze o śniegach

I o mrozie,

O garncu

I o niestałości,

A on też dosyć miał

Lutego,

I pragnie wiosnę już

Ugościć

 

Marzec się staje

I pęcznieje

Pączkami

Na parkowych krzewach,

W domyśle tylko

Zielenieje,

I z tej radości

Ptakiem śpiewa

 

Kaczki odeszły od potoczka,

Bo nagle wody

W nim ubyło

– Z jednej skrajności

W skrajność drugą,

A przecież z wodą

Miło było

 

Nie smućmy marca

Bladej twarzy

– Za chwilę

Zżółknie

Od forsycji,

Zakwitnie znowu

Dziewczynami

Z włosem rozwianym

– Ku tradycji

 

Wiosna zaprasza

 

WIOSNA ZAPRASZA

 

Zapachniało wiosną,

Zabłysło

Tęczą słońca

W błękitu niebie,

Gdzieś tam wewnątrz

Zabrzmiało

– Rzuć wszystko,

Idź na spacer

Gdzieś w dal,

Przed siebie

 

Jeszcze w kątkach

– Ukryte w cieniu

Drzemią

Resztki zimowe

Śniegiem

– Rusz się wreszcie,

Przestań się lenić,

Wiatr zaprasza

Ciepłem,

Powtarza

Raz kolejny

Swe zaproszenie

 

To już wiosna?

– Dziwne pytanie,

Wiatr we włosach

I ciepło słońca

Wabią,

Proszą

Na wiosny spotkanie,

Bo to przecież

Przyzywa nas

Wiosna

 

Z notatnika myszy – zapowiedź wiosny

 

Z NOTATNIKA MYSZY – ZAPOWIEDŹ WIOSNY

 

Mysz przed norką – zwabiona słońcem

– Jakże dłuży się myszce zima,

Luty mroźny przed zimy końcem

Pragnie wiosnę siłą zatrzymać

 

Szepcze myszka – wytrzymać trudno,

Ale przecież nic nie poradzę,

Rządzi luty i choć jest nudno

Muszę ścierpieć lutego władzę

 

Tak to przecież jest urządzone

W skali małej i w dużej skali

– Kto ma siłę korzysta z siły

Bez skrupułów, nie patrząc co dalej

 

Nadszedł kret w swoim lśniącym futrze

Ściska w łapce dość wątłe kwiatki

– Przyjmij myszko zapowiedź wiosny,

Wbrew lutemu, do swojej chatki

 

Śniegowo

 

ŚNIEGOWO

 

Zima tężeje za oknami

– Śnieży

I ziemię skuwa mrozem,

Minął już styczeń,

Luty mija

– Lodowym wiatrom

Nadal sprzyja,

Wytycza bielą

Własną drogę

 

W parku

Lodowe wabią kwiaty,

Lodowe liście

Zdobią drzewa,

W słońcu

Diamentem błyszczy wszystko

A zamiast ptaków

Wiatr nam śpiewa

 

Kaczki zastygły

Nad potoczkiem

– Jak szare kulki

W bieli śniegu ,

Chrzęst naszych kroków

Wśród alejek

Śnieżnym dodatkiem

Do spaceru

 

Z notatnika myszy – trudna zima

 

Z NOTATNIKA MYSZY – TRUDNA ZIMA

 

Siedzi mysz w norce,

W mroźnej bieli myśli wędrują ociężale,

Czuje się myszka jak w pościeli

– W norce nie czuje zimy wcale

 

Ma półki pełne swych przetworów,

Ma książek całkiem niezły zbiorek,

Troszeczkę nudno, ale trudno

– Druty i z włóczki nowy wzorek

 

Siedzi mysz w norce – śnieg po szyby,

Drzwi wcale nie chcą się otworzyć,

Niech zima będzie sobie zimą,

Przeminie – oby wiosny dożyć

 

Trochę jest smutno myszce w norce,

Tak jakby kreta brakowało,

Może domyśli się i przyjdzie

– Odgrzebie śnieg, ogrzeje całą

 

Cieplejsze dalej

 

CIEPLEJSZE DALEJ…

 

Styczeń nam śniegiem

Pokrył wszystko

– Nie tylko śnieg,

Bo stężał mrozem,

Zabielił nam najbliższą

Przyszłość,

Czeka cierpliwie

– Co mu powiem

 

A cóż mam mówić

– Zaskoczony,

On jakże inny

Niż poprzednie,

Kolejnych dni

Przewraca strony

Bielone,

Mroźne,

Zimie wierne

 

Styczeń rozwiesił

Śnieg

Na drzewach,

Białe koronki

Błyszczą w słońcu,

W rytm naszych kroków

Chrzęstem śpiewa,

Zamknął potoczek

W brzegów kojcu

 

Co na to kaczki?

– Drzemią w śniegu,

Czasem  przedrepczą

Kroczków parę,

Czekają strosząc

Kacze piórka,

Z nadzieją na

Cieplejsze dalej

 

„Myślę że jestem”

 

MYŚLĘ  ŻE  JESTEM

 

„Myślę więc jestem”

– Czy aby na pewno?

Bo przecież tak naprawdę

Czym jest to myślenie?

Czy tylko w mózgu naszym

Prądów grą niepewną,

Czy może rzutem kostką,

Kart zwykłym układem,

Wyborem dokonanym

Wśród wyborów wszystkich

Dostępnych,

Bo kolejność

Czas tworzy i przestrzeń

– Narzędzia do zapisu

Historii wydarzeń

 

Co jeśli każde nasze

Pojedyncze drgnienie

Istniało,

Lub istnieje wśród pola wyborów

Dla światów „tu i teraz”

– Na jedno skinienie,

Można zatem bez końca

Światy nowe tworzyć

 

Wątpimy w taki obraz,

Gdy niedbałym gestem

Zmieniamy to twierdzenie

na – „Myślę że jestem”

 

 

 

Z notatnika myszy – Sylwester

 

Z NOTATNIKA MYSZY – SYLWESTER

 

Mysz noc całą przetańczyła,

Łapki troszkę myszkę bolą,

Bal już za nią – sylwestrowy,

Trochę ją wyrzuty gonią

 

Zostawiła w kącie kreta,

Bo on jakiś nieruchawy

Niepijący, nietańczący

Stronił w nocy od zabawy

 

A to przecież już sylwester,

Rok kolejny do rachunków,

Cóż tam troski, niech nam żyje

Nowy Roczek bez frasunku

 

Mysz noc całą przetańczyła

– Teraz trochę zadumana

– Muszę udobruchać kreta,

Choćby lepiąc z nim – bałwana

 

Przełom roku

 

PRZEŁOM ROKU

 

Grudzień lekko pochylił głowę

– Posiwiały,

Już o rok starszy,

Szepnął

– Czekać dłużej nie mogę,

Tych codziennych doświadczeń

Wystarczy

 

Wieczór nadszedł

A wraz z wieczorem

Ożywienie

I nastrój czekania

Na ten nowy,

Nienarodzony

Młody roczek

O smaku szampana

 

Smak szampana

I sztuczne ognie

Rozświetliły grudniowe niebo

– Dźwięk zabawy,

Beztroskie tańce,

Bez zbytecznych pytań

– Dla czego

 

Bez codziennych trosk

O to jutro

– Czy nie będzie

Nadmiernie srogie,

Pełne życzeń dla  wszystkich

Spokoju,

Łaskawości

Na dalszą drogę

 

Nowy roczek

Zwolna przeciera

Swoje oczy

– Jeszcze zaspane,

Zaklął  cicho

– O jasna ……a

Znowu rządy

Zaczynam

Szampanem

 

Życzenia

 

ŻYCZENIA

 

Spokoju

Chociaż jest niepokój,

Zdrowia gdy wkoło

Grypa jeszcze,

Szczęścia wbrew temu

– Tak na przekór,

Bo wciąż nie wiemy

Czym jest Szczęście,

Po prostu chwilki

Pod choinką,

Bieli opłatka,

Garstki życzeń,

Dźwięku kolędy

Ponad stołem

I ponad dźwięki

Chwilki ciszy