Tuż obok wiosna
26 kwietnia, 2026
TUŻ OBOK WIOSNA
Tuż obok wiosna
– Strumyczki zieleni
Łączą się,
Rosną,
Jak powódź zielona
Topią w swej krasie
Dni nieujarzmione
I dość bezwstydnie
Tulą je w ramionach
Dni przemykają
Pod nieba błękitem
– Na zmianę chłody
I ciepła dotknięcia,
Powoli kwiecień
Wędruje zachwytem
Kwitnącą bielą
Parkową alejką
A my
Gdzieś w ciszy
Siedząc na ławeczce
Łowimy wzrokiem
Znane nam obrazy
– Tak jak co roku
Wzór zapamiętany,
Wciąż powtarzany
– Już tak wiele razy
Tuż obok wiosna
– Powietrza punkciki
Wirują w słońcu
Jak złota drobinki,
Chwila zaklęta
– Swą ciszą powabna,
Czas dróżki zgubił
I myśli zamilkły