Kamień przydrożny
11 sierpnia, 2012
KAMIEŃ PRZYDROŻNY
Wije się wstążką
Piaszczysty pył pod stopami
– Leciutko skrzypi w rytm kroków
– Jeszcze te kwiaty polne wśród traw,
Jeszcze te zioła
I kulki rzepów zaciekawione,
Ta cisza dookoła
Drzewa – mgiełka zielona,
Zagubione w cieniu
Tańczą cieniem – tak szybko
– Epizod przy drodze,
Tęsknota, która z boku
Na polnym kamieniu
– Przysiadła
– Odpoczywa, myśląc o zmęczeniu
Ten kamień – jest od zawsze,
Niekształtny i szary,
Jest tronem i stołeczkiem pod tronu ornatem,
Od zawsze – wiem, choć przecież dopiero poznany
Wpisał się w oznaczoność
drogi otoczenia,
W traw zapach,
W loty ptasie,
W zadumę milczenia